02.09
Chciałbym wszystkim moim czytelnikom przedstawić dzisiaj moją koncepcję wymarzonego domu. Jak wszyscy wiemy dom, to nie tylko budynek, ale też miejsce z którym się utożsamiamy, albo utożsamiam z nim nasze dzieciństwo. Ja bardzo jestem związany z moim rodzinnym domem. Mimo, że nie mieszkam tam od lat, dalej posiadam bardzo silny sentyment do niego. Jestem pewny, że wielu z Was – czytelników – ma podobne odczucia względem ich domu rodzinnego. Natomiast nasze własne, pierwsze gniazdko, jest miejscem gdzie rozwija się i kształtuje nasza rodzina, gdzie nasze dzieci będą się wychowały i jak przynajmniej mam nadzieję – będzie miejscem z którym będzie kojarzyło dzieciństwo i bezpieczeństwo, że też kiedyś będzie miało do niego sentyment, jak ja do domu moich rodziców.
Moja budowa domu – wymarzonego – zaczęła się od wielu godzin spędzonych przeglądając nowoczesne projekty domów, które – z pewnością można to uznać, bardzo mnie zainspirowały. Jest wiele przeróżnych projektów domów, które bardzo mi się bardzo podobają jednak mogę z całą pewnością stwierdzić, że znalezienie tego jedynego, tego najlepszego jest wyjątkowo trudne. Ponadto dochodzi do tego bardzo ważny czynnik jakim są koszta. Dla niektórych koszta nie są najważniejszym czynnikiem, jednak dla wielu szarych Polaków, takich jak ja, jednak niestety musi liczyć się z kosztami – nie wielu może pozwolić sobie na kupno tego co chcą, a nie na co ich stać.
Wnętrza łazienek to jest już sprawa osobista jednak powinniśmy pamiętać, że łazienka dla gości powinna wyglądać zawsze schludnie i czysto.
Dlatego też, przeglądałem głównie projekty domów z kosztorysem, aby od razu wybrać domy, które mogą jedynie pozostać w sferze marzeń. Znalazłem pewne projekty domów, które póki co są jedynie marzeniami, ale są jednocześnie osiągalne w niedalekiej przyszłości. Jako, że jest to tylko trochę ekstrawagancki – w porównaniu z innymi projektami, które mi się podobają – dom to, myślę że jest to marzenie do spełnienia! I powoli zaczynam budowę, szczegółami pochwale się jak będzie widoczny już zarys efektu końcowego.
Podobne wpisy: